Podstawy macOS z VoiceOver

Dodany 4 września 2021
16 komentarzy

O tym, co należy wiedzieć rozpoczynając swoją przygodę z komputerami Mac opowiada Mikołaj Hołysz.

Pliki do pobrania :

Pobierz plik z audycją: Podstawy macOS z VoiceOver

Ten podcast był pobierany 936 razy

Komentarze

  • Michał Kasperczak pisze:

    Super podcast- jak zwykle.
    Nie znałem wchodzenia w interakcję poprzez strzałki: w dół-w prawo i w dół-w lewo. to mnie zaskoczyło.
    Słownik jest już po Polsku od zeszłemoroku, ale ja nie umiem korzystać, ale też nie zagłębiłem się. Dopiero teraz na szybko uruchomiłem, bo o nim zapomniałem. A warto chyba się zainteresować – myślę. Muszę zgłębić.

    Ze swojej strony bardzo prosiłbym o podcasty na temat: LaunchBarPro, AudioHijack, Automatora i nowych Skrótów w Monterey. Może też KeyboardMaestro, ale to wieloaspektowe i nie proste – zdaję sobie sprawę.

    • Maciek pisze:

      Ło paaanie. Ale wymaganie. Nieźle. Pytanie tylko czy Mikołaj sprosta zwłaszcza jeśli chodzi o programy.:D

      Co do nowych skrótów Monterey, wydaje mi się że ich nie ma, choć jakoś bardzo szczegółowo i dociekliwie bety nie testuję. Aktualna wersja systemu to Big Sur i to w niej doszedł nowy sposób interakcji z powiadomieniami, nowe skróty do centrum powiadomień i sterowania, co zresztą zostało w tym podcaście omówione. Skrót do wywołania menu czynności czyli Cmd+VoiceOver+Spacja istniał już sobie od wiek wieków, niemniej nie miał jakiegoś większego zastosowania. Dopiero teraz (w macOS 11 Big Sur) się to zmieniło. Dwunastka raczej nic nowego w tej kwestii nie wniesie.

      Co do słownika, jakiś taki on dla mnie mało intuicyjny. Ja używałem go jak jeszcze polskiego nie było i to na studiach, gdzie jest słownik Dudena jak potrzebowałem sprawdzić definicje danych słów, jednak irytował mnie on na tyle w takim wydaniu, że już wolałem skorzystać z oficjalnej strony słownika Duden.

      Na koniec pozostaje mi zgodzić się z przedmówcą, iż podcast bardzo fajny i merytoryczny.

  • Nuno pisze:

    Niestety, responsywność vO jak i ergonomia całego systemu pozostawia wiele wiele do życzenia. Może jest to gadżeciarskie i efektowne, ale na pewno nie efektywne.

    • Maciek pisze:

      Bardzo chciałbym drogi Nuno się z tobą zgodzić, jednak niestety nie mogę…

      Na jakiej podstawie twierdzisz, że ani to responsywne, ani efektywne? Jeśli to komentarz dla samego komentarza a narzekanie dla narzekania, to wybacz, ale ja po prostu tego nie kupuję.

      Każdy z systemów czy to Windows, czy Linux, czy macOS ma swoją własną filozofię pracy/działania, do czego po czasie używania idzie się przyzwyczaić a co za tym idzie, używać efektywnie, z sukcesem czy to w pracy, czy szeroko pojętej rozrywce. Uwierz mi, czy raczej nam (mi, Mikołajowi i innym użytkownikom korzystającym przez dłuższy czas) naprawdę da się i efektywnie, i responsywnie, i ergonomicznie.

      Responsywność? Śmiem twierdzić, jest dobra a nawet bardzo dobra. Chyba że używa się Maca sprzed ośmiu, dziewięciu lat, no albo byle jak złożonego Hackintosha. Ponoć ludziom dobrze ogarniającym sprzęt zdarzają się różne odpały z ich Hackintoshami. Wszak nie jest to w żadnym razie pełnoprawny sprzęt Apple, tak więc mają prawo się dziać z tym różności. Pff. Sprzęt Apple to to żaden. OS z tego co wiem też jakoś tam modyfikowany tak, by działało to to na PC.

      Ja sam używam MacBooka Pro sprzed sześciu lat i jeszcze śmiga naprawdę dobrze. Może gdybym renderował jakieś potężne projekty, w dzisiejszych czasach krztusiłby się. Jednak dla moich zastosowań jeszcze skubaniec się bardzo sprawdza.

      W szkole, gdzie były mega stare Mace, działały koszmarnie, to prawda, ale jak zaopatrzyłem się we własny sprzęt, odczułem naprawdę dużą różnicę na ogromny plus. Teraz gdybym kupił mJedynkę, skok byłby napewno nieporównywalnie większy, co z resztą widać na podcaście Mikołaja. Taka Safari otwiera się praktycznie zaraz po wciśnięciu skrótu, gdzie ja muszę sobie poczekać ok 2 lub 3s. Tak więc bardzo proszę mi tu nie mówić, że nie jest to responsywne. Efektywność jest pojęciem względnym i baaardzo na upartego można by stwierdzić, iż jest to system nieefektywny w użyciu, bo wszystko zależy od tego kto do czego przywykł, to jednak responsywności (raczej) kwestionować nie można. Chyba że używa się bety macOS Monterey, no to… Ma prawo nie działać zgodnie z oczekiwaniami, bo w betach wszystko się może zdarzyć.

      I już tak na sam koniec: fajnie zrobiony podcast. Dzięki Mikołaju. Słuchałem sobie w dniu premiery w Tyfloradiu i pewnie jak to ja poodnoszę się do tego i owego. Drugi raz pewno go ogarnę, co by móc odnieść się w pełni.:) Fajnie, dużo, obficie. Może jak na jedną audycję aż nazbyt obficie, ale grunt że szczegółowo, dobrze merytorycznie. Tylko tak trzymać. Czekam na kolejne.

  • Krzysztof K. pisze:

    Dzięki Mikołaju za podcast. Wszystko super, w miarę jasno i klarownie. Z wyjątkiem jednego, kilkakrotnie o czymś napomykasz, jak np. o samoistnym przyciszaniu „zosi” i sposobie rozwiązania problemu. Po czym dodajesz, ale o tym później. Słucham więc cierpliwie i z uwagą, między innymi czekając na owo później, którego się nie doczekałem. No chyba że, później to za miesiąc lub dwa?
    Poza tym wszystko OK. Zapytam tylko, czy lewe klawisze command i option, działają zamiennie z prawym command i option? Że z polskimi znakami przy pisaniu, to już wiem. Czy np. wciskając control i prawy option, będzie to odebrane jako voiceover? Również lewy-prawy shift, i lewy-prawy command? Chociaż przypuszczam że, z shiftem bez znaczenia która strona. A jak z klawiszem command i option?
    Z pozdrowieniem.

    • Maciek pisze:

      Ja co prawda nie Mikołaj, ale pozwolę sobie odpowiedzieć. Wszak pierwsza literka imienia ta sama a poza tym obaj makowcy (użytkownicy Maca), tak więc…:) Poza tym chodzi przecież o to, ażebyś jak najszybciej otrzymał odpowiedzi na swoje pytania. Aże kocham to robić, tak więc przechodzę wreszcie do rzeczy.

      Tematów do poruszenia było wiele, tak więc mogło się zdarzyć, że coś zwyczajnie umknęło w toku wyjaśniania tego i owego, choć śmiem podejrzewać, że w tym przypadku później oznaczało w jednym z kolejnych podcastów z racji, iż samoistne wyciszanie się pani Zosi konfiguruje się w narzędziu VoiceOver.

      Tak pokrótce: odpalasz narzędzie VoiceOver, wybierasz kategorię dźwięk i tam szukasz włącz złagodzenie dźwięku, które to jest domyślnie zaznaczone a które należy odznaczyć aby rozwiązać problem. Zapewne podczas prezentowania narzędzia, Mikołaj o tym wspomni, dlatego też nie będę teraz się nad tym dłużej rozwodził. Wiedz tylko że się da i że całkiem prosto można ów problem rozwiązać. Nie dziwię się, że irytuje. Ja też jedną z pierwszych rzeczy, którą robię, to udaje się do narzędzia i przestawiam niektóre domyślne ustawienia, co by VO nie uprzykrzał życia.:D

      Obawiam się że owo później oznacza rzeczywiście miesiąc jak nie dwa oczekiwania, aż podcast ukaże się na stronie.

      Odpowiadając na twoje drugie pytanie: tak, wszystkie klawisze działają zamiennie, bez znaczenia która strona. Nie wpadłbym na to, że klawisz VoiceOver można zasymulować lewym Ctrl i prawym Option ale jak ktoś lubi, może, bo to również działa.:) Tak samo jak Command i Shift.

      Pozdrawiam również (jabłecznie).:)

  • Martyna pisze:

    Witaj Super audycja i dużo dowiedziałam się z tej audycji. Mikołaju czy mógłbyś zrobić audycje o przeglądarce Safari i Czy znasz jakiś program pocztowy na maca i przez który można wysyłać i odbierać wiadomości e-mailowe. pozdrawiam

    • Maciek pisze:

      Jest apka Mail dla Maca domyślnie zainstalowana w systemie i dostępna w folderze z aplikacjami. Bardzo moim zdaniem fajna, dostępna i użyteczna. Ja przynajmniej bardzo ją sobie chwalę i tak samo jak na iPhonie, tak i na Macu nie używam niczego innego do maila, tylko właśnie tych aplikacji od Apple.

      Nieoficjalnie z tego co wiem, podcast o Safari i ogółem o poruszaniu się po internetach na Macu z VoiceOver już jest, ale czeka sobie w kolejce na opublikowanie tutaj.:) Także cierpliwości, bo ponoć będzie.

  • Krzysztof K. pisze:

    Dziękuję Maćku. Jako wciąż nakręcony napaleniec do przesiadki na Mac, wachań, rozterek i pytań mam bez liku. Rozsądek nakazuje dać sobie siana. Jednak pokusa niekiedy bierze górę. W końcu poznawszy nieco system Mac OS, nie będę robił nic innego od tego, co robię obecnie na swoim pececie. Który sprawuje się świetnie i lata jeszcze przed nim.
    Zaczynam rozumieć tych co jeżdżą Fiatem, a łakomie łypią na BMw. A przecież to jeździ i to jeździ.

    • Maciek pisze:

      Wiesz? Też miałem tak, że przed przesiadką miałem z pół roku albo i dłużej smaka na Maka czy raczej smaca na Maca, parafrazując pewne reklamy znanej sieci fastfoodowej.:D Z każdym dniem ten smak sobie rósł i rósł, aż nadarzyła się okazja, że ze względu na pewne wymogi po prostu musiałem kupić. I choć budżet był dość mocno niestety napięty, to radość była mimo wszystko dużo większa. I tak sobie żyję te 5 lat na macOS. No, w październiku rocznica.:)

      Miałem ja sobie jakiegoś tam Asusa i jeszcze ze dwa lata by może pociągnął, niemniej irytowała mnie niezmiernie jego wydajność i tym bardziej byłem skłonny na przesiadkę.

      Osobiście służę wszelką pomocą jeśli chodzi o odpowiedzi na wszelakie pytania, także śmiało.

      Pozdrawiam również bardzo.

      Ok. Lecę wreszcie słuchać raz jeszcze tego podcastu, co by sobie wynotować i wtrącić od siebie od serducha swoje trzy grosze.;)

    • Aga pisze:

      Krzysztofie ja mam dokładnie jak Ty. Bardzo się chce przesiąść na Maca ale póki co mój laptop śmiga aż miło. Nie mam więc go potrzeby wymieniać. Jednak ciekawość bierze górę ale jeszcze się te pare lat wstrzymam a później Mac. Cena przeraża ale co tam raz się żyje 🙂 Też mam obawy że potem będę żałować ale takie same rozterki miałam z iphonem a teraz kiedy go mam to cieszę się jak mało kto że go mam. Moim zdaniem lepszej decyzji nie mogłam podjąć. To telefon w sam raz dla mnie. Może z Maćkiem będzie tak samo że się tak wyrażę. Zobaczymy 🙂 Póki nie spróbuję to się nie dowiem, a chcę się dowiedzieć 🙂

      • Krzysztof K. pisze:

        Witaj Aga!
        Wspomniałaś o kilku latach powstrzymania się. Gratuluję cierpliwości. U mnie jest to kwestia dni, najwyżej tygodnia lub dwóch góra. A kombinuję jak przysłowiowy koń pod górę. A i rozterek też niemało.A mianowicie, sklep Apple oferuje niezłą promocję dla sektora edukacji. Już trzykrotnie dzwoniłem do nich na infolinię. Dziewczyny spoko i pomocne. Ja sam nauczycielem nie jestem, a studentem ani tyle. Ale mogę posłużyć się zaświadczeniem znajomej lub znajomego. I takie zaświadczenie o zatrudnieniu kolegi, dzisiaj do mnie dotarło. Sklep Apple ofertę też przysłał mi na e-mail. Również ja mogę zrealizować zakup i zapłacić swoją kartą, z dostawą na mój adres.
        A chodzi mi o Macbooka z 16 giga pamięci RAM, pojemność dysku twardego mniej istotna. Bo 8 giga to już dzisiaj nie jest za wiele, a będą przecież nowe wersje Mac OS, i pewnie bardziej pamięcio-żerne. Zależy mi też na układzie klawiatury angielski USA.
        Wczoraj taki sklep jak „oleole” wystawił na Allegro takie Macbooki w cenie 5399 zł. Ale sklep to masówka, oceny nie najlepsze, a i pewnie klawiatura angielski-międzynarodowy, bo wzmianki w tym temacie nie ma żadnej.
        Pozostaje więc chyba tylko promocja ze sklepu Apple. Najwyżej opchnę nowe airpodsy 2 generacji, dodawane w promocji.
        Cena jaką oferuje Apple, to 5826 zł, wraz z nowymi słuchawkami Airpods 2.
        Myślałem też o Macbooku z procesorem Intela z 2020 roku. W razie gdybym zatęsknił za Windowsem. Ale chyba bez sensu jest się cofać, trzeba do przodu, czyli rzucić się na Macbooka z procesorem M1.
        Pozdrawiam

  • Maciek pisze:

    Tak więc wreszcie moje obiecane trzy grosze od serducha. Uwaga, będzie długo, , ale jakże pożytecznie/konstruktywnie.

    Na początku dzięki Mikołaju za kawał dobrego podcastu. A teraz dalsza część.;)

    Odnośnie uruchamiania Maca, braku VoiceOvera przy starcie i takich tam: ciekawe jest to co mówisz. Ciekawe jak stare muszą to być Mace, że nie ładuje się mowa a jedynie dźwięki o których wspominasz. Ja szczerze mówiąc nie spotkałem się z niczym takim podczas użytkowania swojego MacBooka Pro z 2015. Podczas ustawiania szyfrowania FileWault owszem dostałem instrukcję zbliżoną do tego o czym ty mówiłeś, niemniej w normalnych warunkach podczas odszyfrowywania dysku przy starcie systemu i tak przemawia do mnie VoiceOver normalnie, Zosią, po polsku. Chociaż od czasu jak dodałem kolejny wolumin APFS, na którym to postawiłem testową wersję macOS Monterey, gdy ładuje się ten główny, podstawowy, zaczął do mnie przemawiać po amerykańsku, no ale nadal mówi.:) Oba systemu w j. Polskim, żeby nie było.:D

    Z sytuacją braku mowy zetknąłem się może ze trzy razy, gdy z jakichś przyczyn Mac mi się zawiesił i musiałem wymusić jego wyłączenie. Podczas startu coś mu się musiało ostro pochrzanić, bo wówczas były jedynie te dźwięki oznajmiające stan logowania. Ale jak mówię, były może ze 3 tego typu sytuacje i po każdej z takich jak już się załadował, kolejne odszyfrowania dysku były już w pełni udźwiękowione.

    Dzięki za trick ze zmianą głośności systemu przy pomocy klawiszy VoiceOver. Na tyle zaprzyjaźniłem się ze skrótem f11 i f12 (względnie z klawiszem Fn), że zupełnie zapomniałem iż VO również ma swoje na to skróty. Efki działają przy rozruchu bardzo różnie i miałem zwyczajnie problem.:)

    Da się ustawić, aby VoiceOver domyślnie włączał się w oknie logowania wszystkim użytkownikom, ale domyślnie jest to jak wspomniałeś wyłączone. Ustawiamy w preferencjach systemowych, użytkownicy i grupy i tam w opcjach logowania możemy skonfigurować funkcje dostępności.

    O widzisz. Niemcy też przetłumaczyli angielski desktop na swój Schreibtisch.:) W Windowsie też to chyba jest tak przetłumaczone.

    Co do podręcznika VoiceOver, u mnie się otwiera i z tego co wiem, zawsze się otwierał. Jest to naprawdę ciekawe. Co użytkownik, co sprzęt, to inny chochlik.:) Niezależnie czy się uruchamia od tak, czy nie, bardzo polecam. Nawigacja po nim jest wyśmienita, zresztą po wszystkich podręcznikach do czegokolwiek firmy Apple. Każdy robiony w ten sam dostępny sposób niezależnie czy przeglądamy podręczniki na Macu czy mobilnym urządzeniu.

    Co do szybkości naciskanych klawiszy, nie trzeba wcale szybko. Możesz nawet puścić klawisze, podumać chwilę, wcisnąć ponownie skrót i się przełączy, tj. Będzie tak jakbyś wcisnął szybko dwa razy. W przypadku menu pomocy VO, wciskanie skrótu VoiceOver+H będzie cię cały czas przełączało między menu pomocy a menu poleceń, tak bez końca.:) Przynajmniej u mnie to tak wygląda.

    Wartym uwagi jest też fakt, że wyszukiwanie poleceń poprzez wpisywanie jego nazwy działa wyłącznie w menu poleceń VoiceOver. Nie zadziała w ogólnym menu pomocy tam gdzie mamy podręcznik użytkownika VoiceOver, samouczek itp.

    Jeżeli by komuś przyszło do głowy jednak nie posłuchać słusznej rady i w menu poleceń VoiceOver wybrać jedno z wyciszeń, które to nie ma skrótu, niech bardzo stara się wybrać przełącz wyciszenie VoiceOver, gdyż mimo że skrótu na to nie ma, dwukrotne tapnięcie trzema palcami w gładzik przywróci VoiceOvera.:) W pozostałych przypadkach trzeba sobie radzić na tzw. Czuja, metodą prób i błędów wchodząc w menu, wpisywać i strzałkami góra/dół i zatwierdzać enterem. O tym jak włączyć gładzik było w podcaście, więc nie będę niepotrzebnie dublował treści.

    Fajnie, że mimo że ja nie mając paska Touch Bar, mogę normalnie korzystać ze skrótów VoiceOver+Fn+cyfry. Działa tak, jak gdybym wciskał normalne Efki.
    Fn+Tab rzeczywiście u mnie działa też jak Esc. Nie korzystam z tego jakoś szczególnie, ale warto wiedzieć.

    Jeszcze co do efek, nigdy nie miałem tak, że gdy klawisze F były ustawione jako sprzętowe a nie funkcyjne, to żeby z klawiszem VO działały jak funkcyjne. Od początku używania macOS jeśli te klawisze same w sobie sterowały jasnością, głośnością i innymi rzeczami, po wciśnięciu VO nigdy nie działały jak funkcyjne. Zawsze jak sprzętowe, dlatego też mnie to nieco zdziwiło.

    Co do dolnego rzędu klawiatury Maca: klawisz akcent wyłącznie w językach romańskich takich jak włoski, francuski czy hiszpański. Stawia się go obok znaku podstawowego np. a`, i`, e` itd w przypadku gdy nie mamy dodanego układu klawiatury danego języka. W przypadku gdy takowy mamy, znaki specjalne już uwzględniające odpowiednie akcenty już tam są. Niemieckiego to mi do tego proszę nie mieszać.:)
    W niemieckim układzie klawiatury symbol akcentu pełni funkcję symbolu mniejszości i większości tj. Wprowadza te znaki.

    Diakrytyki niemieckie znajdują się gdzie indziej. Tam gdzie u nas średnik u niemców jest ö [o-Umlaut]. W miejscu lewego nawiasu kwadratowego jest ü [U-Umlaut]. Tam gdzie u nas apostrof, u niemców ä [A-Umlaut] a tam gdzie u nas myślnik, Niemcy mają swoje ß [scharfes S].
    Znaki te jeśli nie mamy układu niemieckiego, możemy rozkładać na dwa. Do każdego znaku podstawowego dodajemy literkę e i traktowany jest on jako diakrytyk. Ae, oe, ue itd.

    Wprowadzać znaki specjalne możemy również przytrzymując daną literę, póki VO nie oznajmi, iż dostępne są znaki zamienne. Strzałkami lewo/prawo przemieszczamy się i albo klepiemy w enter by dany znak zatwierdzić, albo po prostu piszemy dalej. Dany znak się automatycznie wstawi. Chyba że się rozmyślimy, wciskamy Esc i zamiast znaku specjalnego, zostanie wstawiony ten podstawowy. Niedawno odkryłem też, tzn. Trick podsunął mi ktoś, że gdy pokazany jest panel znaków zamiennych, można wcisnąć odpowiadającą mu cyfrę i dany znak zostanie wprowadzony. Przykładowo gdy przytrzyma się literę O do momentu wyświetlenia panelu z dodatkowymi znakami i wciśniemy cyfrę 1, z automatu zostanie wstawione ó. Jeśli natomiast 3, wstawi się niemieckie O-Umlaut. Wynika to z kolejności w jakiej ułożone są znaki poruszając się strzałką w prawo.
    Myślę że warto byłoby to pokazać w którejś kolejnej audycji, jak również to jak sobie szybko dodać układ klawiatury a także szybko przełączać się między nimi. Wstawianie emoji czy dyktowanie. To również byłoby niegłupie.

    Symbol paragrafu, VO oznajmia jako . Symbol sekcji.

    Początkowo może chciałem / odpowiadałby mi układ angielski Stany Zjednoczone, ale dostałem z układem międzynarodowym i teraz mimo że może i bardziej komfortowo byłoby mieć akcent tam gdzie prim z racji wykorzystania klawisza przy przełączaniu się między oknami, to nie wiem czy bym się przyzwyczaił. Poza tym podoba mi się ten śmiszny, pionowy i zakrzywiony enter.:D
    Domyślnie w Polsce oferowane są MacBooki z układem międzynarodowym. Na stronie Apple można jeszcze zamówić brytyjski. Ciekawe jaki ten z kolei jest.

    Klawisz Delete poniekąd na Macu też występuje, ale jeśli chodzi o usuwanie tekstu, tzw. Usuwanie do przodu. Aby go zasymulować, należy wcisnąć klawisz Fn+Usuń. Co do samego klawisza Usuń, przy mailach, wiadomościach czy w danych preferencjach gdzie występują tabele lubi działać samodzielnie, bez klawisza Command. W innych przypadkach takich jak pliki czy foldery działa z Command, z tym że usuwa do kosza. Usunięcie natychmiastowe (z pominięciem kosza) robimy dodając klawisz Option. A skoro już jesteśmy przy klawiszach Command i Option, skrót Cmd+Opt+W zamyka wszystkie okna w danym programie bez zamykania samego programu. Sam Cmd+W zamyka okna pojedynczo, z Option wszystkie otwarte okna na raz. To tak jak Cmd+Q zakańcza program zamykając wszelkie otwarte okna,natomiast z Option zamyka program, ale nie zamyka okien, czyli po odpaleniu programu nadal mamy wszystko sprzed zamknięcia.

    Istotnie jest różnica między samouczkiem podczas konfiguracji Maca a tym już w trakcie użytkowania. Również polecam sobie to ogarnąć, mimo że synteza w okrutnie wolnym tempie. Jednak warto jest poświęcić i czas i wykazać się cierpliwością, bo tutorial naprawdę fajnie zrobiony i można z niego dużo wynieść.

    Dzięki za trick z przytrzymaniem klawisza Option w menu Apple. Jakoś nigdy nie chciało mi to działać. Spróbowałem kolejny raz w trakcie odsłuchiwania podcastu pierwszym razem i elegancko zaczęło działać. Nie działa to wyłącznie z opcjami gdzie jest wielokropek. Działa w naprawdę przeróżnych miejscach i w różnych programach ten dociśnięty Option odkrywa naprawdę różne ciekawe rzeczy. Polecam się pobawić.

    Co do opcji Ten Mac znajdującej się w menu Apple, to paanie. Sporo tam różnych pożytecznych rzeczy, tyle że poukrywanych w pasku narzędzi. Od przeglądu zajętości dysku z uwzględnieniem dużych plików, typów plików itp, po różne informacje serwisowe a także dot. wsparcia. Fajnie przejrzeć.:) Również stamtąd możemy łatwo i przyjemnie uaktualnić system do nowszej wersji.

    A propos ubijania aplikacji tudzież ich niekontrolowanego wysypania się, miałem kiedyś sytuację, że podczas studiów na fonetyce wysypał mi się od tak i bez ostrzeżenia TextEdit czyli coś jak windowsowy notatnik i bodajże WordPad w jednym, w którym to sporządzałem sobie notatkę z wykładu i ćwiczeń. Nauczony doświadczeniem niezawodności i stabilnego działania macOS, nie spieszyło mi się z zapisem pliku. Zwykle robiłem to pod koniec zajęć i zawsze było ok. Wtedy bez jakiegokolwiek ostrzeżenia program się wysypał a po jego ponownym otwarciu nawet nie zająknął się, że miał jakikolwiek niezapisany plik. Cały spanikowany tym że dosyć obszerne notatki z definicjami, symbolami, innymi zagadnieniami z prawie półtorej godziny mi się straciły, nie do końca wiedziałem co robić. Jednak wiedziony intuicją odpaliłem w Finderze folder ostatnie (Cmd+Shift+F) (tu menu ostatnie rzeczy nie działa) i tam na szczycie listy był plik bez nazwy. Gdy go otworzyłem, odetchnąłem z ulgą, gdyż dosłownie wszystko się zachowało aż do momentu crashu aplikacji. Także taka mała przygoda życia a zarazem myślę cenna wskazówka dla innych tak na przyszłość.

    Bateria… Skubana na uśpieniu tak mi trzyma powiedzmy niezbyt. Przez noc potrafi zjeść ok 10, 15 a czasem nawet 20%. Była nawet wymieniana i może jest z tym trochę lepiej, ale nadal tak sobie. System z pewnych powodów stawiany na nowo i nadal niezbyt zadowalająco, dlatego jak jestem w domu, Mac cały czas sobie siedzi pod prądem.

    Co do tego menu z nazwą danego programu, tam gdzie w tymże menu jest nazwa danego programu z wielokropkiem, rzeczywiście to jest takie jakby o programie, czyli podstawowe informacje zwłaszcza o wersji danego programu oraz prawach autorskich. I to chyba rzeczywiście tyle tam.

    Skoro o docku mowa, myślę fajnie wiedzieć jak szybko dodać daną aplikację do docka. Robimy to skrótem Cmd+Ctrl+Shift+T. Taki super wygodny skrót. Trzymając klawisz Option i strzałkami lewo/prawo możemy sobie porządkować aplikacje w docku. Usuwamy ikonę albo naciskając na niej skrót VO+Shift+M i tam z podmenu opcji wybieramy usuń z docka, albo też (chyba) przeciągamy na sam jego koniec i powinna zniknąć. Nawiasem mówiąc: mając apkę w docku możemy również z tego podmenu zdecydować czy chcemy aby aplikacja otwierała się podczas logowania do systemu. Dość myślę porzyteczne.

    Enter niestety w menu dodatkowym nie działa. Tu wyłącznie VO+Spacja.

    W centrum sterowania również polecam potestować czynności (Command+Ctrl+Option+Spacja) zwłaszcza na trybie nie przeszkadzać, gdzie tak jak na iPhonie możemy zdecydować czy chcemy włączyć na godzinę, do wieczora/rana i takie tam.
    To menu czynności wywoływane tym skrótem klawiaturowym to tak jak te czynności na pokrętle na iPhonie po których się przemieszczamy palcem góra/dół.

    W Launchpadzie możemy również ograniczyć wyświetlanie się aplikacji, tj. Wpisując jakiekolwiek znaki jej nazwy i przeglądać i otwierać wyłącznie te pasujące. Działa zarówno VoiceOver+Spacja, jak i zwyczajny Enter (Return).

    Jeśli chodzi o czytanie plików pdf, jak na moje aplikacja Podgląd mogłaby być bardziej dopracowana pod tym kątem zwłaszcza jeśli idzie o współpracę z VoiceOver. Owszem da się, ale pewne mankamenty dostępności sprawiają, że nie jest to aż tak komfortowe jak by być mogło.

    Przy włączonej szybkiej nawigacji możemy używać standardowych skrótów VoiceOver w zakresie klikania elementów lub wchodzenia z nimi w interakcję, jak i tych wynikających z szybkiej nawigacji. Bez nawigacji wiadomo że nie możemy używać tych które są dostępne podczas gdy jest ona włączona, ale gdy już włączona, z interakcją wchodzimy zarówno przy pomocy skrótu VoiceOver+Shift+strzałka w dół, jak również strzałki w dół i prawo.

    Dobrze że są dźwięki zwracające uwagę że jest jakieś okno systemowe które coś od nas chce. Co prawda pojawiło się to udogodnienie w macOS Big Sur gdyż wcześniej tego nie było, no ale dobrze że w ogóle.

    Co do opcji otwórz okna po ponownym zalogowaniu podczas wyłączania komputera, ja to osobiście mam odznaczone. Skoro wyłączam Maca to raczej nie chce żeby tam cokolwiek zostawało. Jak chcę, to po prostu usypiam mając otwarte dane programy i tyle. Gdy to pole wyboru jest zaznaczone, to gdy komputer się włącza, rozruch trwa dużo dłużej, niż gdy opcja jest niezaznaczona, nawet w wypadku gdy nic nie ma otwartego przed wyłączeniem kompa. Polecam sprawdzić.

    Jeszcze ostatnia rzecz na sam koniec. Czy zwróciliście uwagę, że podczas wyłączania komputera, gdy VoiceOver dotarł do przycisku wyłącz, ten został oznajmiony jako domyślny? Oznacza to tyle, że gdziekolwiek w danym oknie dialogowym byśmy nie byli, gdy klepniemy w Enter (return), zostanie wykonana akcja przypisana do przycisku domyślnego. W tym przypadku np. Kursor VoiceOver stoi na samym początku okna z pytaniem o to czy napewno chcesz wyłączyć komputer, lub nawet na tym polu wyboru otwórz okna po ponownym zalogowaniu. Bez względu na to gdzie stoimy, z racji iż przycisk wyłącz jest domyślnym, wciśnięcie klawisza Return spowoduje iż komputer po prostu zostanie wyłączony. Trzeba uważać z tym enterem i uważnie słuchać który przycisk jest domyślnym, bo może się zdarzyć tak, że np. Podczas danej operacji to przycisk anuluj jest tym domyślnym i klepnięcie w Return mimo że stoimy na innym przycisku sprawi, iż operacja zostanie anulowana. Od taka mała przestroga.:)

    Pozdrawiam was bardzo serdecznie, promiennie, ciepło i jabłkowo i dziękuję wszystkim którzy dotrwali do końca tego dość długiego komentarza.:)

  • Tomek pisze:

    Panowie a czy ktoś korzysta z aplikacji kalendarz? Czy używacie jakiejś alternatywy do zarządzania swoim oraz udostępnionymi kalendarzami? Taka jakoś ta aplikacja wbudowana mało przyjazna –

    • Maciek pisze:

      Ja szczerze mówiąc rzadko używam kalendarza na Macu. W 99% na iPhonie a ten 1% to komplikacja na Watchu, na którym sprawdzam sobie kolejne wydarzenia.

      Coś tam kiedyś próbowałem się bawić tym na Macu i muszę przyznać szczerze, że źle nie było. Akurat bardziej miałem kompa pod ręką, tak więc zrobiłem szybko co potrzeba i jakoś zbytnio się nie umęczyłem. Napewno udało mi się bez problemu stworzyć nowe wydarzenie w odpowiednim kalendarzu, a także zaakceptować przychodzące na które zostałem zaproszony, tak więc dobrze było. Przeglądanie też sobie jakoś tam rozpracowałem i to również zbyt upierdliwe nie było.

      Ja nie wiem o co z tą nieintuicyjnością kalendarza chodzi. Znam ludzi, którzy twierdzą, że apka na iPhonie jest ró∑nie nieintuicyjna. Fakt że na początku może trzeba ją bardziej poznać, się nią nieco dłużej pobawić, ale się da. Ja w każdym razie wykorzystuję ją z powodzeniem do tego do czego potrzebuję.

      • Aga pisze:

        Nie wiem jak wygląda kalendarz na macu ale na iphonie przynajmniej dla mnie jest naprawdę prosty w użyciu. Cały czas z niego korzystam. Jeśli mam być szczera to bardzo przypomina mi ten sprzed lat o googlea, bowiem nie wiem jak on teraz wygląda. Androida miałam już dobre 3 lata temu więc wypadłam z obiegu. W każdym razie dla mnie korzystanie z tego kalendarza to czysta przyjemność 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wszystkie nagrania publikowane w serwisie www.tyflopodcast.net są dostępne na licencji CreativeCommons - Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Oznacza to, iż nagrania te można publikować bądź rozpowszechniać w całości lub we fragmentach na dowolnym nośniku oraz tworzyć na jego podstawie utwory Zależne, pod jedynym warunkiem podania autora oraz wyraźnego oznaczenia sposobu i zakresu modyfikacji.
Przekaż nam swój 1% podatku 1 procent Logo FIRR Logo PFRON Logo Tyfloswiat.pl

Czym jest Tyflopodcast?

Tyflopodcast to zbiór instrukcji oraz poradników dla niewidomych lub słabowidzących użytkowników komputerów o zróżnicowanej wiedzy technicznej.

Prezentowane na tej stronie pomoce dźwiękowe wyjaśniają zarówno podstawowe problemy, jak metody ułatwienia sobie pracy poprzez korzystanie z dobrodziejstw nowoczesnych technologii. Oprócz tego, Tyflopodcast prezentuje nowinki ze świata tyfloinformatyki w formie dźwiękowych prezentacji nowoczesnych urządzeń i programów. Wiele z nich dopiero znajduje sobie miejsce na polskim rynku.

Zapraszamy do słuchania przygotowywanych przez nas audycji i życzymy dobrego odbioru!

Tematyka

Pozycjonowanie i optymalizacja stron internetowych