Najważniejsze Ustawienia W macOS I VoiceOver

Dodany 17 lutego 2022
20 komentarzy

Mikołaj Hołysz prezentuje garść ustawień, które warto zastosować, aby nasza praca z czytnikiem ekranu w systemie macOS była wygodniejsza.

Pliki do pobrania :

Komentarze

  • pax pisze:

    zamieżam se kupić maca, więc oglądam to wszystko po 40000 razy.
    Jakie są wady maca?

    • Aga pisze:

      No to witaj w klubie Pax, bo ja dokładnie tak samo mam i chce go nabyć jak wyjdzie nówka w tym roku 😉 Oj to będzie ale zgłębianie wiedzy.
      Powiem ci tak, że ma być audycja na żywo o macach, to będziesz mógł to pytanie zadać urzytkownikom Maców 🙂
      Pozdrawiam 🙂

  • Aga pisze:

    Dzięki za kolejny bardzo przydatny podcast. Na pewno mi się przyda jako temu totalnemu żółtodziobowi 😉 Wg mnie bardzo przydatne rady co do tych ustawień
    Czekam na kolejne podcasty z tej serii

  • Nuno pisze:

    Ja jak dostanęswojego Maca, to wiem już na pewno, że muszę zmienić język systemu. Obcowanie trochę z wirtualką czy twoimi podcastami zdążyło doprowadzić mnie już więcej, niż jeden raz do szewskiej pasji przez to idiotyczne tłumaczenie. Na VM nie chce mi się to bawić, bo jeżeli jest tak jak w iOS to potem trzeba strasznie kombinować z ustawieniami głosu, żeby gadało po polsku. Z mojej strony w zestawie opcji głosu (VO+COMMAND+SHIFT), polecam sobie ustawić język na sztywno na Polski, a nie na automat. Automat dodaje dodatkowy lag przy poruszaniu się kursorem VO, czy ogolnie przy wyjściu mowy, więc jak kogoś wkurza responsywność Maca tak jak mnie no to to jest jedna z rzeczy, ktora może jakoś to poprawić. Jeszcze jeżeli chodzi o responsywność to polecam wyłączyć wszystko, co się wiąże z szybką nawigacją. Ja osobiście wolę naciskać nawet i po 5 klawiszy niż męczyć się z wleczącym się Voice Overem.

    • Aga pisze:

      Dla każdego coś miłego 🙂 Każdy ma swoje preferencje, co jednego drażni, to drugiemu znowu się podoba 😉 Ja jeszcze nie miałam maca nigdy w rękach, ale chcę spróbować czegoś nowego innego, bo windows mnie denerwuje bardzo już 🙂
      No, a tak w ogóle to Nuno nie przypuszczałabym, że akurat ty kupisz sobie maca 😉 To tylko dowód na to, że nigdy nie mów nigdy 🙂
      Ciekawi mnie co jest powodem zmiany zdania twojego?
      Pozdrawiam

      • Nuno pisze:

        Primo: Mam do puszczenia aplikację do Appstore, a secundo: na Windowsie coraz więcej jest aplikacji webowych, których nienawidzę. A moje zdrowie jest warte tych 4K które wydam na IMaca.

  • Krzysztof K. pisze:

    Dzięki Mikołaju za kolejny podcast. Jak już wspominałem, zawsze coś nowego można się dowiedzieć.
    Poza tym, jak zapewne niektórzy już wiedzą, pod koniec września ubiegłego roku, zakupiłem Macbooka Air z procesorem M1.
    Po sześciu miesiącach użytkowania śmiało mogę stwierdzić że, był to strzał w dziesiątkę i dzisiaj nie zamieniłbym go na żaden inny laptop.
    Klawiatura w pełni opanowana, ustawienia i potrzebne mi aplikacje również. Oraz o 12 zł. mniejsze rachunki za prąd. Mój poprzedni komp z windows, to była stacjonarna krowa, przeze mnie skonfigurowana i złożona.
    Możecie mi wierzyć lub nie, ładuję Macbooka regularnie co 6 dni. Niekiedy wypada nawet 7 dni. Spędzając na nim po ładnych kilka godzin każdej doby. Codziennie podpinam Ipoda, aby wrzucić ściągnięte z youtube audycje jako mp3.
    Czyli, używam już 6 miesięcy, Macbook był ładowany dwadzieścia kilka razy. Niech po roku wypadnie 50 ładowań, śmieszna sprawa. Sprawność bateri nadal 100%. Ponadto absolutna cisza, żadnych szumiących wiatraków.
    Znakomite aplikacje takie jak poczta, czy notatki z szybkimi notatkami. Albo np. wysyłanie sms,ów.
    Trochę irytująca aplikacja sklepu Apple. No chyba że, ja czegoś nie ogarniam.
    Dokupiona jedynie przejściówka od Apple za 99 zł. z przesyłką, ze zwykłego USB, na USB C. Taniej chińszczyzny nie uznaję. Nie będzie mi chiński badziew psuł gniazd w Macbooku.
    Wcześniej spędzałem godziny na wyszukiwaniu różnych hubów, stacji, etc. Tylko nie wiem po jakie licho. Chyba taka ogólna szajba, skoro jedna mała przejściówka czy adapter, załatwia wszystko.
    Podpinają różne wielogniazdowe wynalazki. Dziwiąc się potem że, przez noc bateria im zjechała 30%. Kiedy u mnie przez noc spada o 1% na tzw. uśpieniu.
    I jeszcze jedna z istotniejszych rzeczy, o której Mikołaj wspominał. Siadam do biurka, podnoszę pokrywę i już jest system gotowy do działania. Zrobię swoje, zamykam pokrywę i Macbook śpi.

    • Aga pisze:

      Cześć Krzysztofie!
      Fajnie, że dałeś znać jak tam się sprawuje twój maczek 🙂
      Kurcze to o już tyle czasu minęło? Aż trudno w to uwierzyć. Jak ten czas szybko leci.
      No to ta bateria faktycznie długo trzyma. Jestem pod wrażeniem. Mój komputerek to już jest zdechlaczek jeśli chodzi o baterię… Mimo, że ją wymieniałam to już chyba laptopik trzeba będzie wymienić niebawem chociażby ze względu na tą baterię. Sam laptop jako tako jeszcze chodzi bez zarzutu. Nic w nim jeszcze się nie popsuło. Jednak na nowszy model trzeba będzie wymienić 🙂
      Pozdrawiam i życzę dalszego udanego korzystania z nowego sprzęciku. Niech Ci służy jak najdłużej 🙂

  • Krzysztof K. pisze:

    Witaj Aga
    Dzięki za życzenia. Faktycznie, Macbook spisuje się lepiej niż dobrze. Z tą baterią to żadna ściema. W MacOS Monterey doszedł jeszcze tryb oszczędzania energi. I tak jak na Iphonie wielkiej różnicy nie zauważam. Tak na Macbooku naprawdę włączenie tego robi niezłą robotę.
    Poza tym, charakteryzuje mnie wyjątkowa dbałość o posiadany sprzęt. O czym wszyscy znajomi zdążyli się już przekonać. Do tego stopnia że, nawet wtyczki przejściówek, adapterów, czy innych przewodów, umieszczone są w mini woreczkach strunowych. Jak np. wtyczka USB C do ładowania Macbooka. Dla ochrony przed kurzem i wszelkim innym syfem. Co niekiedy wywołuje uśmiech u sąsiadów i znajomych.
    Tylko że, ja nigdy nie mam najmniejszych problemów z kablami, ładowarkami, gniazdami, etc. W przeciwieństwie do tych innych. Którzy często gęsto, biegają po serwisach, lub sklepach z chińszczyzną. Bo gniazdo padło, kabel nie łączy, i temu podobne.
    Niedawno widzący znajomy, skalpelem grzebał przy bocznym przycisku zegarka od Apple, wydłubując wszelki brud. A igłą w gnieździe lighting Iphona 11. Zegarek poszedł do śmieci, Iphone jeszcze działa.

    W ostatnim podcaście o Macu, gdzie chyba to Ty Aga, zadawałaś niemało pytań, pewien Wojtek wytykał awaryjność gniazd USB C, które już dwukrotnie podobno wymieniał.
    Pół roku mojego użytkowania to zbyt krótko, abym mógł wydawać wiarygodną opinię. Ale dlatego też, stosuję oryginalne gadżety od Apple.
    Na ten przykład, oryginalne wtyczki zarówno od ładowania, jak i od przejściówki, wskakują do gniazd USB C z wyraźnym, wyczuwalnym klikiem. Podobnie z gniazdem lighting w Iphonie. Pstryk i siedzi.
    Przy taniej chińszczyźnie trudno o coś podobnego. Choć nie przeczę, może się zdarzyć.
    Wiem bo sam kupiłem kabel za 13 zł. u Chińczyka z wtyczką USB C. Używam jedynie do ładowania słuchawek bluetooth. Wtyczka wchodzi bo wchodzi. Ale to już nie to. Trochę szkoda, bo słuchawki to Beats Flex. Ale przecież nie podepnę je pod zasilacz 30 W od Macbooka. Chociaż być może nic złego by się nie stało.
    Pozdrawiam

    • Mateusz pisze:

      Jeszcze doprecyzowując tryb niskiego zużycia energii. Oszczędzanie baterii to jedno, ale z tym trybem komputer podczas pracy jest całkowicie zimny. I to jest dla mnie rewelacja, bo pracując przy biurku czuję się jak na przymusowych robotach, więc praktycznie zawsze pracuję w fotelu, na kanapie i innych miejscach, gdzie muszę trzymać komputer na kolanach. A pewnie każdy wie jak mało komfortowe jest trzymanie ciepłego komputera w ten sposób. Oczywiście przy cięższych zadaniach musi zrobić się troszkę letni, ale nawet wtedy temperatura jest więcej niż zadawalająca. A mój model jest jeszcze na Intelu, gdzie przy M1 efekt będzie pewnie jeszcze lepszy.

      • Aga pisze:

        Oj tak z tego co czytałam to m jedynki są bardzo wydajne, daleko poza konkurencją. Myśle, że jak teraz kupować nowego maca to tylko z m jedynką i warto poczekać na tego najnowszego.

        • Krzysztof K. pisze:

          Z tym warto, różnie może być. Z powodu ceny.
          Przedostatni Macbook Prro, nie aż tak bardzo odbiegał cenowo od Macbooka Air z prokiem M1.

          Ostatni Macbook Pro to wydatek grubo ponad 10 tysięcy.
          Nie będę zdziwiony, jeśli nowy Macbook Air będzie kosztował 8 lub 9 tysięcy w podstawowej wersji.

          A nie wnosi znowuż aż tak wiele. Przynajmniej jak dla nas.
          Ja za swojego Air zapłaciłem niecałe 6000 zł. Włącznie ze zwiększoną pamięcią do 16 giga. I ze słuchawkami Airpods. Które zaraz sprzedałem. Kupując w zamian drukarkę Xerox z wi-fi.
          Bo na starego HP nie było już sterowników pod Monterey. Zresztą, drukarka działała tylko po kablu. Poszła za 100 zł.

          Poza tym, u anglojęzycznych Macbook Air z M1 został uznany za najlepszy laptop wyprodukowany przez Apple.
          I nie tylko za szybkość i działanie. Również za zgrabny kształt, niewielką grubość, super wykonanie.

          Jego kształt charaktyzuje się tym że, z przodu jest cieńszy, zwiększając grubość ku tyłowi. A co użytkownicy bardzo sobie chwalą. A czego już modele Pro nie mają.
          Chodzi o wygodniejsze ułożenie dłoni na klawiaturze.
          Z pozdrowieniem Aga

          • Aga pisze:

            Ach, to nie, ja nie czekam na tego maca pro, bo to to na pewno na moje potrzeby mi nie potrzebne jest. Ja czekam na tego maca air, który może w tym roku będzie. Chce mieć tego najnowszego jak już mieć 😉 A też kaski sobie na niego przyrobię i będzie gitarka. Mam nadzieję, że u mnie w pracy nie będzie konieczne abym musiała mieć windowsa. Narazie ten mi nie jest do niczego potrzebny. Co do jeszcze tych maców pro, to nie wiem jak w tym roku, ale te maki pro zawsze miały tego touch bara, a tego to już nie chcę mieć. Żadnych dotykowych przycisków, tylko namacalne klawisze funkcyjne. Wiem, że da się z powodzeniem podobno z tego korzystać, ale ja jakoś nie umiem się do tego przekonać. Gdybym musiała montować w pracy jakieś audio albo inne tam wymagające rzeczy to bym wtedy go może kupiła, ale do pracy typowo biurowej jest mi on totalnie zbędny.
            A tak z ciekawości Krzysztofie jaki ty masz typ klawiatury? Ten międzynarodowy czy amerykański? Wiesz z tą odwróconą elką czy bez niej?
            Ja również ciebie pozdrawiam

    • Aga pisze:

      Nie ma za co 🙂
      Fajnie wiedzieć, że ten maczek jest taki dobry 🙂
      No tak, to byłam ja we własnej osobie, która to zadawała tyle pytań hehe No ale jak miałam okazje to chciałam zapytać o to i o tamto 😉 W sumie uprzedziłam że będę zadawać pytania 😉
      To dobrze, że tak dbasz o sprzęt swój. Kurcze jednak on nie należy do tanich to lepiej o niego nawet dbać w nadmiarze niż wcale lub za mało. Ja też dbam o sprzęt w nadmiarze czym nie jednego już zadziwiłam bardzo. Dlatego też mi się nie psuje on w ogóle. Co prawda akurat kabelki walają się u mnie na kanapie, bo ciągle one są w użyciu. Zawsze powtarzam, że dobra konserwacja sprzętu przedłuża jego żywotność, choć wiele osób nic sobie z tego nie robi. Mój laptop już ma 4 lata i nic mu jak do tej pory nie wysiadło poza tą baterią ale w sumie miało prawo tak się stać po tylu latach. To jest kawał dobrego sprzętu. Szkoda, że dell teraz ma robić te dotykowe panele z klawiszami funkcyjnymi.

  • Krzysztof K. pisze:

    Pisząc o wyższej cenie, miałem na myśli właśnie Macbooka Air.
    Apple już zrezygnowało z owych dotykowych pasków w Macbookach Pro. Ostatni model już tego nie posiada.
    Na moim Air mam klawiaturę USA. Dla mnie wygodniej. Ale to kwestia przyzwyczajenia i gustu.

    Sam też o coś zapytam. Zauważyłem że wstawiasz często tzw. emot-ikonki. Chciałem i ja to zrobić w temacie o zaletach i wadach. Ze wstawieniem odpowiedniej problemu nie mam. I dopóki piszę, one tam są w polu edycyjnym i ładnie oznajmiane przez voice over.

    Jednak po opublikowaniu komentarza znikają. A u Ciebie jakoś nie?

    Czyżby formatowanie tyflopodcastu, usuwało mi je z automatu?
    Podczas wysyłania wiadomości sms, wiadomości e-mail, nie ma z tym problemu.

    • Aga pisze:

      Aaaa no tak, ja nie wiem jak ja to czytałam, że źle to zrozumiałam. Zośka masz u mnie minusa jak ty mi to czytasz hehe
      No a tak na serio to kurcze jakoś mi się wydawało, że one tańsze były. Jeśli faktycznie są takie drogie to chyba jednak sobie zakupię tego starszego…. No bo aż tak drogiego laptopa nie chce kupować. Powiem szczerze, żal mi tyle kasy wydawać
      Ano widzisz to nawet nie wiedziałam, że te pro już nie mają tego touch bara. Nigdy też tym się za bardzo nie interesowałam, ponieważ nigdy tego pro nie brałam pod uwagę 🙂
      Co zaś się tyczy emotikonów to ja na telefonie przeważnie piszę komentarze, czasem na komputerze i normalnie one się mi wstawiają, także nie wiem o co tu może chodzić. Może to wina przeglądarki albo coś, że one tobie się nie wstawiają. Ja natomiast mam taki problem, że vo mi nie anonusuje wszystkich emotikonów, które ja wstawiłam ale tyczy się to tylko tekstu, który jest napisany przeze mnie. Kiedy ktoś inny coś napisze to wtedy jes mi wszystko oznajmiane poprawnie. Jest to dziwne ale od kiedy mam iosa 15 to tak z tym mam.

  • Krzysztof K. pisze:

    To i nie bierz model Pro pod uwagę.
    Choćby jedynie z powodu wiatraka chłodzenia. Jeśli nawet nie będzie szumiał, to na pewno będzie generował kurz. I po pewnym czasie trzeba będzie zanieść do serwisu celem przeczyszczenia.
    A ja za serwisami raczej nie przepadam.

    Na ten przykład model Air który ja posiadam, wentylatora nie ma w ogóle. I oprócz całkowitej ciszy, nie ma problemów z czyszczeniem.

    Ktoś może powiedzieć że przesadzam. Miałem jednak kompa stacjonarnego, gdzie w obudowie na froncie umieszczone były dwa filtry siateczkowe. Czyściłem raz w roku. I zawsze po wyjęciu ich z obudowy, na siateczkach znajdował się niezły kożuszek.
    Zgarniałem to futerko do kosza, przemywałem, suszyłem i zakładałem ponownie do obudowy.

    Mówiąc krótko, syfu zbierało się co niemiara. A komp stał we wnęce biurka. Zwierzaków również nie posiadam. Małe dzieci też nie biegają.

    Nie wiem jak to będzie z kolejnymi modelami Macbooka Air?
    Dołożą wentylator, czy też nie. Pozostając przy chłodzeniu pasywnym.

  • Aga pisze:

    Maca pro w ogóle nie biorę pod uwagę, bo taki mi nie jest potrzebny. Raz że cena, a dwa i tak nie będę korzystać z jego możliwości.
    Co zaś do wiatraka to mam już mojego laptopa 4 lata i jeszcze ani”” razu nie był on w serwisie, poza wymianą baterii, bo tej nie da się tak łatwo wymienić samemu, bo obudowa jest przytwierdzona na śróby, nieda się jej tak łatwo zdjąć. Narazie jakoś bardzo mi iię nie nagrzewa i jakoś mi nie przeszkadza. Powiem szczerze, że nawet kiedyś tego pasywnego chłodzenia się bałam, teraz jednak zmieniłam co do tego swoje zdanie. Co zaś do stacjonarnego kompa to tak, on wciąga niezłe ilości kurzu. Mój tata ściągał obudowę i odkurzaczem wciągał kurz, który się nazbierał. Czasem było go tyle, że wiatrak się dławił hehe Z laptopem narazie nie mam tego problemu. Pewnie za jakiś czas trzeba będzie go dać do czyszczenia i może do wymiany płynu chłodzącego. Gdzieś czytałam, że ten dobrze wymieniać co jakieś 4 lata, ponieważ on traci swoje właściwości chłodzące i radiator już tak nie działa efektywnie, ale narazie jak do tej pory nie daje mi on znać, że coś się tam nadmiernie przegrzewa.
    No, a tak poza tym to wszystkiego dobrego z okazji dnia mężczyzn ;).

  • Krzysztof K. pisze:

    Dziękuję Aga.
    Nawet nie wiedziałem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wszystkie nagrania publikowane w serwisie www.tyflopodcast.net są dostępne na licencji CreativeCommons - Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Oznacza to, iż nagrania te można publikować bądź rozpowszechniać w całości lub we fragmentach na dowolnym nośniku oraz tworzyć na jego podstawie utwory Zależne, pod jedynym warunkiem podania autora oraz wyraźnego oznaczenia sposobu i zakresu modyfikacji.

Przekaż nam swój 1% podatku 1 procent Logo FIRR Logo PFRON Logo Tyfloswiat.pl

Czym jest Tyflopodcast?

Tyflopodcast to zbiór instrukcji oraz poradników dla niewidomych lub słabowidzących użytkowników komputerów o zróżnicowanej wiedzy technicznej.

Prezentowane na tej stronie pomoce dźwiękowe wyjaśniają zarówno podstawowe problemy, jak metody ułatwienia sobie pracy poprzez korzystanie z dobrodziejstw nowoczesnych technologii. Oprócz tego, Tyflopodcast prezentuje nowinki ze świata tyfloinformatyki w formie dźwiękowych prezentacji nowoczesnych urządzeń i programów. Wiele z nich dopiero znajduje sobie miejsce na polskim rynku.

Zapraszamy do słuchania przygotowywanych przez nas audycji i życzymy dobrego odbioru!

Tematyka

Pozycjonowanie i optymalizacja stron internetowych